Antybiotykooporność zjawiskiem (coraz bardziej) powszechnym

antybiotykooporność-cynek

Czy wiecie, że bakterie chorobotwórcze powodujące zarówno klasyczne infekcje górnych dróg oddechowych, jak również poważne, często śmiertelne choroby zakaźne coraz bardziej uodporniają się na dostępne antybiotyki? Światowa Organizacja Zdrowia wespół z wieloma specjalistami z niemal wszystkich dziedzin medycyny alarmują, że do tak zatrważającego stanu rzeczy w ciągu ostatnich dziesięcioleci przyczyniło się bardzo wiele czynników. Jakich? O tym wspomina nasz dzisiejszy artykuł.

Wśród głównych oporności na antybiotyki jest… postawa nas samych, czyli pacjentów. Na pewno każdy z nas zetknął się ze zjawiskiem, gdy ktoś z najbliższego otoczenia samodzielne odstawi antybiotyk, robi przerwę w leczeniu, skraca terapię (gdy główne objawy jak np. gorączka czy kaszel już minął) lub stosuje antybiotyk na własną rękę bez konsultacji z lekarzem ani bez wykonywania jakichkolwiek badań. Wszystko to powoduje, że drobnoustroje, które wcześniej wywołały infekcję nie tylko pozostały w organizmie, ale także wykształciły skomplikowane mechanizmy mające jeden nadrzędny cel, czyli usunięcie antybiotyku z najbliższego otoczenia. Niestety, w ostatnim czasie udaje się im to (bakteriom) nader często, co powoduje, że wzrasta liczba osób, u których antybiotyk po prostu nie działa lub – w wersji nieco bardziej optymistycznej – działa za słabo.

Kolejną kwestią są nasze wizyty u lekarza. Osoby udające się do lekarskich gabinetów często wymagają przepisania antybiotyku, nawet jeśli ich dolegliwości wywołane są infekcją wirusową. A przecież wiemy, że w przebiegu przeziębienia (które jest wirusowe) czy grypy (która również jest wirusowa) antybiotyki nie zadziałają. Szacuje się, że antybiotyki w niewłaściwy sposób może stosować nawet 40 proc. wszystkich Polaków. Nie bez przyczyny nasz kraj znajduje się w czołówce państw, gdzie problem antybiotykooporności jest poważny, a nawet dramatyczny.

Problemem w tym przypadku może być właściwe postawienie diagnozy, czy mamy do czynienia z zakażeniem wirusowym, czy też bakteryjnym. Pomocna może okazać się informacja, że jeśli nie występuje gorączka (a jedynie stan podgorączkowy), objawy są łagodne, a ich nasilenia dotyczy głównie godzin wieczornych, a kaszel trwa nie dłużej niż 14 dni, wtedy prawdopodobieństwo wystąpienia zakażenia wirusowego (a nie bakteryjnego) jest wysokie. W takich przypadkach z reguły nie jest rekomendowany.

Inną sferą, w której problem antybiotykooporności ma duże znaczenie jest rolnictwo. Ocenia się, że nawet do 80 proc. wszystkich antybiotyków wykorzystywanych w tej ważnej dziedzinie gospodarki stosowana jest zupełnie bez potrzeby. Należy wziąć pod uwagę, że antybiotyki zaczęły wspierać hodowlę zwierząt, kiedy badania wykazały, że powodują one szybszy wzrost i zwiększone przybieranie na wadze. Powodowało to z kolei zwiększoną produkcję mięsa.

W jaki sposób zmienić podejście do antybiotyków tak, aby służyły nam one jeszcze przez wiele lat? Najprostszy sposób to – jeśli złapiemy infekcję – zwróćmy uwagę na swoje objawy. Jeśli są łagodne i szybko mijają, wystarczające mogą okazać się tzw. preparaty objawowe, czyli te działające przeciwzapalnie i przeciwbólowe. Wspierajmy również nasz układ odpornościowy. Aktywność fizyczna, właściwa dieta czy chociaż dodatkowa suplementacja diety będzie tutaj dobrym rozwiązaniem.

Napisz do nas


Al. Jana Pawła II 80 (II piętro), 00-175 Warszawa

tel. +48 22 635 80 41

fax +48 22 653 73 10

biuro@lekam.pl