Łysienie – przyczyny

Na początek trochę danych naukowych. Na skórze głowy włos rośnie z przeciętną szybkością sięgającą 1-1,5 cm na miesiąc przez okres od 3 do 5 lat, a następnie… wypada. Równocześnie, w końcowej fazie tego złożonego procesu na dnie mieszków włosowych tworzą się zalążki nowych struktur, które z czasem zastępują poprzednie. 

Skóra głowy traci średnio ok. 50-100 włosów dziennie, co wbrew powszechnemu (ale i błędnemu) mniemaniu uchodzi na fizjologiczną normę, która nie powinna stanowić większych obaw do niepokoju. Jeśli jednak proces ten przybiera na nasileniu (zwłaszcza w krótkim czasie), a wypadaniu włosów dodatkowo towarzyszą inne objawy, warto szybko zareagować. Możliwe, że nie obędzie się nawet bez wizyty u lekarza. 

W części przypadków, łysienie może być bowiem sygnałem alarmującym o istnieniu poważnych schorzeń (np. chorób autoimmunologicznych, zakażeń grzybiczych, nadczynności lub niedoczynności tarczycy, kiły, a nawet niektórych chorób psychicznych). Z reguły wymagają one podjęcia natychmiastowego leczenia. 

Przyczyn łysienia jest jednak znacznie więcej. U znacznej części osób wypadanie włosów wynika z niedoborów niektórych składników pokarmowych, co pociąga za sobą konieczność modyfikacji nawyków żywieniowych lub zastosowania dodatkowej suplementacji diety. Wśród witamin i minerałów wykazujących korzystny wpływ na kondycję skóry głowy w pierwszej kolejności należy wymienić cynk, zaś w dalszej – aminokwasy siarkowe (cysteina i metionina), biotynę, witaminy z grupy B i krzem. 

Za wypadanie włosów mogą również odpowiadać przyjmowane leki. Wymienia się tu przede wszystkim niektóre leki przeciwdepresyjne i onkologiczne (pamiętajmy jednak, iż nie wszystkie preparaty przeciwnowotworowe będą powodować wypadanie włosów), środki antykoncepcyjne, preparaty przeciwzakrzepowe czy hormony tarczycy. 

Wypadanie włosów powszechnie kojarzy się także z oddziaływaniem stresu, zwłaszcza u osób, które łysieniem obciążone są genetycznie. Mechanizm ten nie jest do końca poznany, jednak przyjmuje się, że istotną rolę mogą w nim odgrywać 2 najważniejsze hormony „walki i ucieczki”, czyli adrenalina i kortyzol. Badania wskazują, że stres nie tylko sprzyja zatrzymaniu wzrostu włosów, ale także uszkadza jego strukturę, a nawet może wpływać na rozwój procesu zapalnego w okolicy mieszka włosowego. 

Powszechnym (szczególnie wśród panów) typem łysienia, które także wymaga podjęcia leczenia farmakologicznego jest tzw. łysienie androgenowe. Jest ono wynikiem  genetycznej nadwrażliwości organizmu na dihydrotestosteron (DHT) –  aktywną postać męskiego hormonu, odpowiadającego m. in. za gwałtowne kurczenie się mieszków włosowych. Co istotne, wykazano w ostatnim czasie, że zmianom tym może również towarzyszyć trądzik, a nawet… zaburzenia nastroju, szczególnie jeśli objawy pojawiają się już w wieku nastoletnim. Dlatego też, mówi się, że łysienie androgenowe, jak niemal żadna inna choroba dermatologiczna wymaga podejścia kompleksowego.

Napisz do nas


Al. Jana Pawła II 80 (II piętro), 00-175 Warszawa

tel. +48 22 635 80 41

fax +48 22 653 73 10

biuro@lekam.pl