Co należy wiedzieć o filtrach przeciwsłonecznych?

Chyba większość z nas lubi wygrzewać się na słońcu, a szczególnie kiedy towarzyszy temu szum morskich fal czy trel ptaków. Bez wątpienia wiąże się z tym wiele pozytywnych emocji. Nie zapominajmy jednak, że poddawanie się promieniom słonecznym może nieść też negatywne skutki. Dlatego, aby zminimalizować ryzyko, należy zawsze używać filtrów ochronnych. 

Zacznijmy od tego, że promieniowanie dzieli się na różne rodzaje, w zależności od długości fali:

  • UVC – słyszymy o nim rzadko, ponieważ jest niemal w całości pochłaniane przez warstwę ozonową, dlatego praktycznie nie dociera do naszej skóry 
  • UVB – to promieniowanie o średniej długości fali, mamy z nim do czynienia, penetruje nasz naskórek i skórę właściwą. Zawdzięczamy mu opaleniznę, ale z drugiej strony jest odpowiedzialne także za poparzenia słoneczne i fotostarzenie skóry
  • UVA – posiada najdłuższą falę, utrzymuje się niezależnie od warunków atmosferycznych i pory  roku  na stałym poziomie, wnika aż do tkanek podskórnych. W połączeniu z UVB powoduje rumień skóry, ale nie tylko… kolejnymi negatywnymi skutkami są: degradacja kolagenu w skórze, powstawanie przebarwień czy nawet zmian nowotworowych.

Filtry przeciwsłoneczne

Dlatego tak ważne jest, aby dobry filtr przeciwsłoneczny chronił nas przed promieniowaniem UVB i UVA. I mało tego – nie tylko w trakcie urlopów i wakacji, ale przez cały rok. Dodatkowo dobrze wybrać taki preparat, który zabezpieczy skórę przed szkodliwym promieniowaniem podczerwonym (IR) oraz niebieskim (HEV) – emitowanym przez ekrany smartfonów, komputerów oraz tabletów.

Jeżeli chodzi o rodzaj filtrów to wyróżniamy sztuczne (chemiczne) pochłaniające energię płynącą z promieniowania UVA i UVB oraz naturalne (mineralne) „odbijające” promieniowanie.

Czym jest SPF?

To skrót od angielskich słów Sun Protection Factor, który oznacza jak długo możemy pozostać na słońcu bez oparzenia skóry w stosunku do czasu, który mielibyśmy spędzić bez filtra. Mówiąc obrazowo, jeżeli u danej osoby wystąpi zaczerwienienie skóry po 10 minutach, to po zastosowaniu SPF 30, rumień pojawi się po 10 min x 30, czyli po 300 minutach (5 godzinach). Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że jednorazowa aplikacja nie zapewni maksymalnej ochrony. Chcąc osiągnąć jej optymalną efektywność, musimy na nowo nakładać filtr (zazwyczaj producent określa ten czas „działania” ochrony przed promieniowaniem). Zazwyczaj im jaśniejsza i bardziej wrażliwa na słońce skóra, tym SPF powinien być wyższy. 

Kosmetyki fotoprotekcyjne dostaniemy w drogeriach, marketach, aptekach. Jest ich cała masa, możemy zatem wybrać taki, który będzie najbardziej odpowiedni dla nas. Dzięki temu jego codzienne nakładanie nie będzie udręką, a prawdziwą przyjemnością.