You are currently viewing Kto nie powinien stosować ziół?

Kto nie powinien stosować ziół?

Opublikowano 27 stycznia, 2026

Powszechne przekonanie, że produkty pochodzenia roślinnego są całkowicie bezpieczne, jest jednym z najgroźniejszych mitów współczesnej medycyny naturalnej. Choć zioła towarzyszą nam od tysiącleci, należy pamiętać, że każda roślina to w rzeczywistości złożone laboratorium chemiczne, produkujące substancje o silnym działaniu biologicznym. Składniki aktywne zawarte w naparach, wyciągach czy suplementach roślinnych oddziałują na ludzki organizm z siłą porównywalną do preparatów farmaceutycznych, co oznacza, że mogą nie tylko leczyć, ale również wywoływać poważne skutki uboczne lub wchodzić w niebezpieczne interakcje.

Dla większości osób fitoterapia stanowi cenne wsparcie zdrowia, jednak istnieje kilka grup pacjentów, dla których „naturalna kuracja” może okazać się ryzykowna, a nawet zagrażająca życiu. Zrozumienie, że termin „naturalny” nie jest synonimem słowa „bezkarny”, stanowi fundament bezpiecznego leczenia.

Przed włączeniem ziół do codziennej rutyny warto sprawdzić, czy nie należymy do grupy ryzyka, w której substancje roślinne mogą zaburzyć pracę kluczowych organów lub zniwelować efekty terapii lekami ratującymi życie.

Osoby przyjmujące leki na receptę

Stosowanie preparatów roślinnych równolegle z lekami na receptę stanowi jeden z najbardziej ryzykownych obszarów fitoterapii, ponieważ substancje czynne zawarte w ziołach mogą drastycznie zmieniać farmakokinetykę leków syntetycznych.

Najważniejszy mechanizm tych interakcji zachodzi w wątrobie, gdzie wiele ziół wpływa na aktywność enzymów z grupy cytochromu P450, odpowiedzialnych za metabolizm większości farmaceutyków. Klasycznym przykładem jest dziurawiec zwyczajny, który indukuje te enzymy, przyspieszając usuwanie leków z organizmu. Prowadzi to do niebezpiecznego obniżenia stężenia substancji leczniczej we krwi, co w przypadku doustnej antykoncepcji hormonalnej może skutkować nieplanowaną ciążą, a u osób po przeszczepach przyjmujących leki immunosupresyjne – odrzuceniem narządu. Z drugiej strony, połączenie dziurawca z lekami przeciwdepresyjnymi z grupy SSRI grozi wystąpieniem zespołu serotoninowego, stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla życia.

Równie istotne zagrożenie dotyczy osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe oraz przeciwpłytkowe. Popularne surowce, takie jak miłorząb japoński (Ginkgo biloba), czosnek, imbir czy żeń-szeń, posiadają naturalne właściwości rozrzedzające krew lub hamujące agregację płytek. Ich jednoczesne stosowanie z preparatami takimi jak warfaryna czy kwas acetylosalicylowy potęguje działanie przeciwzakrzepowe, co znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia niekontrolowanych krwotoków wewnętrznych oraz wylewów. Z kolei lukrecja, często spotykana w mieszankach na kaszel czy problemy żołądkowe, może powodować zatrzymywanie sodu i utratę potasu, co niweluje działanie leków na nadciśnienie oraz leków moczopędnych, prowadząc do niebezpiecznych skoków ciśnienia i zaburzeń rytmu serca. Każda osoba znajdująca się w trakcie stałej terapii lekowej powinna traktować zioła jako substancje o potencjale farmakologicznym i konsultować ich włączenie z lekarzem prowadzącym.

Stosowanie ziół w okresie ciąży i karmienia piersią

W okresie ciąży i laktacji ostrożność w stosowaniu preparatów roślinnych jest priorytetem, ponieważ wiele substancji czynnych bez trudu przenika przez barierę łożyskową oraz do pokarmu kobiecego, bezpośrednio wpływając na organizm dziecka. Najpoważniejsze zagrożenie stanowią zioła o działaniu emmenagogicznym, czyli takie, które pobudzają przekrwienie narządów miednicy mniejszej i wywołują skurcze mięśni gładkich macicy.

Rośliny takie jak piołun, ruta, kruszyna czy aloes (przyjmowany doustnie) mogą w ten sposób doprowadzić do poronienia lub porodu przedwczesnego. Ponadto niektóre rośliny zawierają silnie działające olejki eteryczne lub alkaloidy, które wykazują potencjał teratogenny, co oznacza, że mogą zaburzać prawidłowy rozwój narządów płodu, zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży.

Równie istotna jest rola ziół wpływających na gospodarkę hormonalną. Rośliny bogate w fitoestrogeny, jak na przykład chmiel, lucerna czy koniczyna czerwona, mogą zakłócać naturalną równowagę hormonalną niezbędną do bezpiecznego podtrzymania ciąży. W okresie karmienia piersią problemem staje się przenikanie metabolitów roślinnych do mleka matki. Substancje o silnym działaniu przeczyszczającym (antrachinony zawarte w sannie czy senesie) mogą wywoływać u niemowląt bolesne kolki i biegunki, natomiast zioła o intensywnym aromacie często zmieniają smak pokarmu, co prowadzi do niechęci dziecka do ssania piersi. Z tego względu w medycynie przyjmuje się zasadę, że w trakcie ciąży i połogu każda herbatka ziołowa powinna być traktowana z taką samą ostrożnością jak lek farmakologiczny.

Ryzyko okołooperacyjne i wpływ ziół na przebieg zabiegów chirurgicznych

Decyzja o planowanym zabiegu operacyjnym wymaga bezwzględnego odstawienia większości preparatów ziołowych na co najmniej dwa tygodnie przed terminem operacji. Najpoważniejszym zagrożeniem w tym okresie jest wpływ surowców roślinnych na układ krzepnięcia krwi, co może prowadzić do niekontrolowanych krwotoków śródoperacyjnych lub utrudnionego powstawania skrzepów po zabiegu. Zioła takie jak miłorząb japoński, czosnek, żeń-szeń czy imbir wykazują silne działanie antyagregacyjne, które w połączeniu ze stresem chirurgicznym i lekami stosowanymi podczas operacji staje się trudne do opanowania przez zespół medyczny.

Równie istotną kwestią są interakcje ziół z lekami znieczulającymi oraz preparatami stosowanymi w sedacji. Przykładowo, kozłek lekarski (waleriana) oraz chmiel wykazują działanie wyciszające układ nerwowy, co może nieprzewidywalnie nasilać i przedłużać działanie narkozy, utrudniając wybudzanie pacjenta. Z kolei dziurawiec, poprzez swój wpływ na metabolizm wątrobowy, może przyspieszać usuwanie leków przeciwbólowych i antybiotyków podawanych po operacji, co znacząco obniża efektywność rekonwalescencji i kontroli bólu. Pacjent ma obowiązek poinformować anestezjologa o wszystkich przyjmowanych suplementach, ponieważ ich pozornie łagodne działanie może w warunkach sali operacyjnej stać się przyczyną poważnych powikłań krążeniowo-oddechowych.

Przeciwwskazania u osób z przewlekłymi schorzeniami wątroby, nerek i serca

Wydolność kluczowych organów wewnętrznych determinuje sposób, w jaki organizm radzi sobie z przetwarzaniem i usuwaniem substancji czynnych zawartych w roślinach. Wątroba jest głównym miejscem metabolizmu związków fitochemicznych, co sprawia, że w przypadku jej uszkodzenia lub niewydolności nawet powszechnie uznawane za bezpieczne zioła mogą wykazywać działanie hepatotoksyczne. Osoby cierpiące na marskość czy zapalenie wątroby powinny unikać surowców zawierających alkaloidy pirolizydynowe (np. żywokost przyjmowany doustnie) czy kava-kava, które mogą prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń hepatocytów. Osłabiony organ nie nadąża z neutralizacją toksyn, co sprawia, że kuracja ziołowa zamiast pomagać, przyspiesza procesy niszczenia miąższu wątroby.

Równie istotne ograniczenia dotyczą pacjentów z przewlekłą chorobą nerek. To właśnie ten organ odpowiada za ostateczną filtrację i wydalanie metabolitów ziół z krwiobiegu. W sytuacji upośledzonej funkcji nerek dochodzi do niebezpiecznej kumulacji składników aktywnych w organizmie, co drastycznie zwiększa ryzyko wystąpienia efektów ubocznych.

Zioła o silnym działaniu moczopędnym, takie jak pokrzywa, skrzyp polny czy jałowiec, mogą nadmiernie obciążać nefrony i prowadzić do zaburzeń elektrolitowych. W przypadku chorób układu krążenia szczególnym zagrożeniem są rośliny wpływające na gospodarkę potasową i ciśnienie tętnicze. Przykładem jest lukrecja, która poprzez wywoływanie hipokaliemii (utraty potasu) może powodować groźne dla życia zaburzenia rytmu serca, obrzęki oraz niwelować działanie leków kardiologicznych, co czyni ją surowcem przeciwwskazanym dla osób z nadciśnieniem i niewydolnością serca.

Stosowanie ziół u dzieci i seniorów

Stosowanie fitoterapii w skrajnych grupach wiekowych wymaga szczególnej ostrożności ze względu na odmienny sposób metabolizowania substancji czynnych przez organizm. W przypadku dzieci największym zagrożeniem jest niedojrzałość układów enzymatycznych wątroby oraz niew pełni wykształcona bariera krew-mózg. Powoduje to, że substancje, które u dorosłych są bezpiecznie neutralizowane, u najmłodszych mogą wywoływać silne reakcje toksyczne, alergiczne lub neurologiczne. Dawkowanie ziół u dzieci nie jest prostym przeliczeniem wagi ciała; wiele roślin może negatywnie wpływać na gospodarkę hormonalną rozwijającego się organizmu lub podrażniać delikatną śluzówkę układu pokarmowego. Bez konsultacji z pediatrą nie należy podawać dzieciom ziół o silnym działaniu, takich jak piołun, szałwia (w nadmiarze) czy preparatów zawierających alkaloidy.

U seniorów problem ma charakter wielopłaszczyznowy i najczęściej wiąże się ze zjawiskiem polipragmazji, czyli przyjmowania wielu leków syntetycznych jednocześnie. Wraz z wiekiem naturalnie obniża się wydolność nerek i wątroby, co wydłuża czas obecności metabolitów ziół we krwi i sprzyja ich kumulacji. Zioła, które u młodych osób wywołują łagodny efekt, u seniorów mogą stać się przyczyną nagłych spadków ciśnienia, groźnych zaburzeń rytmu serca czy dezorientacji. Szczególnie ryzykowne dla osób starszych są surowce o działaniu przeczyszczającym, które prowadzą do gwałtownego wypłukiwania elektrolitów, co przy współistniejących chorobach serca może zakończyć się hospitalizacją. Ponadto, zioła często wchodzą w interakcje z lekami na cukrzycę, nadciśnienie czy preparatami przeciwzakrzepowymi, które stanowią standardową terapię w tej grupie wiekowej.

Kto nie powinien stosować ziół – podsumowanie

Mimo że zioła są darem natury, ich stosowanie wymaga aptekarskiej precyzji i lekarskiej czujności. Fundamentalną zasadą nowoczesnej fitoterapii jest uznanie, że „naturalny” nie oznacza „wolny od ryzyka”. Zioła to potężne narzędzia terapeutyczne, które w rękach osoby nieświadomej zagrożeń mogą stać się przyczyną poważnych powikłań zdrowotnych.

Twoja opinia jest mile widziana

Czy ten artykuł okazał się pomocny?

Warto przeczytać:

Dieta bogatoresztkowa – produkty zalecane i odradzane

Dieta bogatoresztkowa (wysokobłonnikowa) ma kluczowe znaczenie w regulowaniu pracy jelit. Jej głównym celem jest pobudzenie perystaltyki jelit poprzez dostarczenie organizmowi błonnika pokarmowego (nawet 40-50 g dziennie) oraz odpowiedniej ilości płynów. 1. Produkty zbożowe (podstawa diety bogatoresztkowej) To główne źródło błonnika nierozpuszczalnego, który działa jak „szczotka” w jelitach. 2. Warzywa Warzywa powinny być spożywane przy każdym […]

Czytaj dalej

Jak wygląda brzuch kortyzolowy i jak mu zapobiegać?

Przewlekły stres ma bezpośredni wpływ na zdrowie i wygląd sylwetki. Jednym z jego najbardziej widocznych skutków jest tzw. brzuch kortyzolowy – charakterystyczne odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha i tułowia, związane z podwyższonym poziomem kortyzolu, znanego jako hormon stresu. Nie jest to wyłącznie problem estetyczny. Nadmierne gromadzenie tłuszczu trzewnego w tej okolicy zwiększa ryzyko […]

Czytaj dalej

Czy i jak napoje izotoniczne szkodzą zdrowiu?

Napoje izotoniczne od lat cieszą się dużą popularnością – zwłaszcza wśród osób aktywnych fizycznie. Kolorowe butelki z hasłami o nawodnieniu, energii i regeneracji kuszą w sklepach, na siłowniach i w stacjach benzynowych. Wielu ludzi sięga po nie nie tylko po treningu, ale także w upalne dni, podczas pracy fizycznej czy nawet zamiast wody. Ale czy […]

Czytaj dalej

Nasiona chia – ryzyko nadmiernego spożycia oraz szkodliwość

Podsumowanie Nasiona Chia to jadalne nasiona, które pochodzą z rośliny należącej do rodziny miętowej, zwanej Salvia hispanica. Te maleńkie ciemne nasiona są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 i inne niezbędne związki bioaktywne. Spożywanie nasion Chia zostało powiązane z takimi korzyściami zdrowotnymi, jak obniżenie ciśnienia krwi, zmniejszenie stanu zapalnego i poprawę pracy układu trawiennego. Nasiona chia […]

Czytaj dalej

Serwis cynek.pl ma charakter edukacyjny. Mimo, że redakcja dokłada wszelkich starań co do jakości merytorycznej przedstawianych treści, wszelkie informacje nie stanowią porady medycznej i nie zastąpią wizyty u lekarza. Z tego powodu redakcja i wydawca serwisu nie mogą ponieść odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych w serwisie, gdyż nie prowadzi konsultacji medycznej w rozumieniu art. 3 ust 1 ustawy o działalności leczniczej.